Forum Ślubne PlanowanieWesela.pl

25 Października 2020, 06:04
Witaj Nieznajomy!

Autor Wątek: Koniec wolności...  (Przeczytany 16964 razy)

Kasztanka

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 253
  • Reputacja +7/-0
    • Zobacz profil
Koniec wolności...
dnia: 30 Stycznia 2015, 20:02
Wiele osób mówi mi, że teraz powinnam się wyszaleć, bo zaraz skończy mi się wolność. Co o tym myślicie? Dla mnie jest to jakieś dziwne.. I jak to w ogóle świadczy o "instytucji" małżeństwa. To jakieś więzienie ma być, kara? O co chodzi?

Marta

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 257
  • Reputacja +6/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 31 Stycznia 2015, 12:28
Ja akurat tak dosłownych "dobrych rad" nie słyszę, spotykam się za to z rzewnymi, pełnymi nostalgii wspomnieniami z czasów przedmałżeńskich... "Ach, wtedy to było fajnie", "Ach, kiedyś to ja miałam życie"... także wydźwięk jest podobny. I lekko przerażający :)

Femme

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 22 Kwietnia 2015, 13:51
reguly chyba nie ma, zależy kto z jakimi oczekiwaniami się hajtał i jak je życie zweryfikowało po ślubie ;)

Kasztanka

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 253
  • Reputacja +7/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 26 Kwietnia 2015, 21:48
reguly chyba nie ma, zależy kto z jakimi oczekiwaniami się hajtał i jak je życie zweryfikowało po ślubie ;)
To chyba pozostaje mi współczuć takiej weryfikacji i liczyć, że w naszym przypadku takiej nie będzie :)

Maksineczka

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 249
  • Reputacja +7/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 03 Maja 2015, 09:47
To ciekawe, ja też to słyszę, ale szczerze mówiąc przez kobiety, które z całym szacunkiem do nich, wydają mi się być słabe psychicznie i dają sobie "jarzmo" nakładać przez zaborczych mężów.

Jagodaaa

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Reputacja +7/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 03 Maja 2015, 16:41
To ciekawe, ja też to słyszę, ale szczerze mówiąc przez kobiety, które z całym szacunkiem do nich, wydają mi się być słabe psychicznie i dają sobie "jarzmo" nakładać przez zaborczych mężów.
Coś w tym jest. Ja mam dwie kolezanki, które ciągle "przestrzegają" mnie przed "końcem wolności" a u nich to właśnie tak wygląda, że od momentu ślubu mężowie dosłownie zabraniają im wychodzić z koleżankami i jak już się gdzieś wyrwą, to właśnie tylko z mężami.

Mela

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Reputacja +4/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 03 Maja 2015, 22:06
I potem powstaje taki mit że najpierw musisz się wyszaleć i mieć znajomych bo jak wyjdziesz za mąż to smycz i do garów , a to moim zdaniem wcale nie jest prawda , moja przyjaciółka od dwóch lat jest żoną i matką  i jakoś nie ma żadnego problemu żeby wyjść na babski wieczór czy wspólne sobotnie zakupy . Wiadomo bez przesady ale to że raz w miesiącu wyjdzie do kina czy na drinka z koleżankami świat się nie zawali a facet też może sobie dać radę.

"Jest światło i nieustający dzień tam, gdzie panuje miłość."

Femme

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 11 Maja 2015, 09:06
no tak, bo to wszystko od wzajemnych relacji danej pary zależy. tylko że moim zdaniem nie ma co gadac po ślubie i po fakcie, bo zaborczość faceta czy przesadną dominację zazwyczaj chyba widać już wcześniej jeśli para jest dość dlugo ze sobą, bo nie wierze że nie. tylko wtedy pewnie dochodzą złudzenia w stylu "może on się zmieni po ślubie", a potem żal że jednak się nie zmienia...więc takie gadanie i zniechęcanie innych "bo mnie sie nie udało, to wam tez sie nie uda" jest pocieszające dla ofiary może, ale ogolnie chore. i tu też sie zgodze - wiele lasek, które tak mówia po prostu należy do grupy mentalnych kurczątek domowych, które się dały zahukać....

rudamyszka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 27 Maja 2015, 10:47
Dla nas slub byltylko podpisem zlozonym w urzedzie:) nic sie w relacjach nie zmienilo:)

Kasia77

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 224
  • Reputacja +10/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 27 Maja 2015, 22:10
Dla nas slub byltylko podpisem zlozonym w urzedzie:) nic sie w relacjach nie zmienilo:)
Ok, znam już odpowiedź na moje pytanie zadane Ci w innym wątku :)

Marta

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 257
  • Reputacja +6/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 29 Maja 2015, 16:45
Dla nas slub byltylko podpisem zlozonym w urzedzie:) nic sie w relacjach nie zmienilo:)
A długo mieszkaliście ze sobą przed ślubem?

Maksineczka

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 249
  • Reputacja +7/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 30 Maja 2015, 13:14
Wczoraj znowu słyszałam tekst: "no tak, lepiej korzystaj teraz z możliwości wychodzenia z koleżankami (chodziło o wyjście do kina) bo po ślubie to się skończy". Nadmienię, że powiedziała to znajoma, a nie mój facet. Powiedziałam tylko, że współczuję jej, jeśli faktycznie pozwala, żeby ktoś, jej - dorosłej kobiecie, czegokolwiek zabraniał.

Kasztanka

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 253
  • Reputacja +7/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 30 Maja 2015, 21:08
Maksineczka i bardzo dobrze jej powiedziałaś!!!!! Żenujące są takie uwagi.

Kasia77

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 224
  • Reputacja +10/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 31 Maja 2015, 12:31
Ja już powoli przestaję reagować na takie teksty :) Czas zweryfikuje, kto miał rację :)

Mela

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 228
  • Reputacja +4/-0
    • Zobacz profil
Odp: Koniec wolności...
dnia: 01 Czerwca 2015, 17:39
Ja ostatnio ciągle słyszę "Jesteś jeszcze na to za młoda" albo "za krótko się znacie" . W ramach niejasności ja mam 21lat on 23 a znamy się od 6roku życia. (jego dziadkowie mieszkali obok mnie , całe dzieciństwo spędziliśmy razem)

"Jest światło i nieustający dzień tam, gdzie panuje miłość."